Można powiedzieć, że to taki spontan. Planowany, ale spontan.
Koło podbiegunowe? Rovaniemi? Święty Mikołaj? … no pewnie! Zawsze o tym marzyłem.
Podróż do krótkich nie należy … no chyba, że bierzesz samolot prosto do Rovaniemi nie patrząc na kasę. U mnie budżet musi się zgadzać więc trzeba zrobić to jak najtaniej … i nie w okresie świątecznym. Połowa stycznia to idealny czas. Ceny i komfort całej podróży zdecydowanie lepsze.
Najpierw zarywam noc przemierzając pół Polski pociągiem, by dalej tanim Wizzair’em dostać się z Gdańska do fińskiego Turku, skąd zacznę krótki skandynawski trip. Póki co wydaję na pociąg do Gdańska (tam i powrót) 105zł oraz samolot do Turku (tam i powrót) całe 165zł, tak … 165zł! No to mi się podoba :))

Start późną nocą …

Lądowanie w Turku
W Turku ląduję o godzinie 14:00 lokalnego czasu (we Finlandii dodajemy jedną godzinę) co daje mi 6 godzin na zwiedzanie miasta zanim po 20:00 zacznę kolejny etap podróży. Lotnisko w Turku jest bardzo małe i oddalone od centrum około 9km. Dostanie się do miasta jest banalnie proste. Dokładnie przy wyjściu z terminala stoi autobus nr 1, który zabierze nas tam za 4,5 euro.

Przed wejściem do budynku lotniska

Transport do centrum Turku
Turku do najpiękniejszych nie należy. Prosta, minimalistyczna zabudowa plus mocno zachmurzona pogoda nie wlały w moje serce optymizmu jednak sam fakt bycia w podróży zawsze dodaje mi zapału do przyjmowania spraw takimi jakie są i cieszenia się z każdej możliwej chwili. Nie mam planu na zwiedzanie – powiem szczerze – więc szwendam się po porcie oraz centrum miasta bez większego pośpiechu.

Turku

Turku

Turku
Długa przerwa na ciasto i kawę dodatkowo przełącza mnie w fazę odpoczynku i pozwala się ogrzać. Fajnym, historycznym i klimatycznym miejscem, aby zwiedzić a przy okazji coś zjeść jest Turku Market Hall. Hala targowa w Turku jest drugą najstarszą halą targową w Finlandii. Została otwarta w 1896 roku. Dużo stoisk, knajpek … Będąc w Finlandii musimy wziąć pod uwagę, że ceny są wyraźnie wyższe niż w Polsce. Główne danie obiadowe to wydatek rzędu 18-30 euro, przekąski 6-10 euro, kawa czy herbata średnio 3-4 euro.

Turku Market Hall

Turku Market Hall

Turku Market Hall w środku

Turku Market Hall w środku
Po godzinie 20:00 wsiadam do pociągu do Tampere gdzie będę przesiadał się już na ostatni pociąg, nocny pociąg do Rovaniemi. Podróż mija spokojnie, a mając obok wolne siedzenie próbuję poukładać swoje ciało w origami, aby zaznać trochę snu w pozycji leżącej.

Przesiadka na kolejny pociąg w Tampere

Przesiadka na kolejny pociąg w Tampere
Rovaniemi wita mnie o poranku – po godzinie 7:30 – spowite mrokiem, ciszą i rześką temperaturą -10 st.C. Mam i tak szczęście, bo jeszcze kilka dni temu panowały tu mrozy za dnia w okolicach -25-28 st.C. Można zatem powiedzieć, że jest ciepło. Słońce wschodzi o tej porze roku około godziny 10:30 (zachodzi ok.14:30) więc mam jeszcze kilka godzin „nocy”.

Rovaniemi

Świat zatrzymany w śniegu

Rovaniemi – piękny skandynawski dom
Wchodzę na pobliskiej stacji benzynowej na kubek gorącej herbaty, ubieram dodatkową warstwę odzieży i obieram kierunek w stronę centrum, aby złapać tam autobus do wioski Świętego Mikołaja. Chciałbym zobaczyć to miejsce jeszcze przez wschodem słońca w tym bajkowym, nocnym klimacie. Autobus nr 8 startujący z ulicy Ruokasenkatu w 25 minut dowozi mnie to tajemniczej i baśniowej krainy Świętego Mikołaja, do jego wioski rozsławionej na cały świat.
Wysiadam i już czuję podekscytowanie. Wewnętrznie chyba jeszcze nie wierzę, że tak odlegle przez całe życie miejsce jest teraz przede mną. Półmrok, lekka mgła i rozświetlone chatki, budynki mikołajowego kompleksu. Zobaczcie zresztą sami:

Wioska Świętego Mikołaja

Wioska Świętego Mikołaja

W drodze do Świętego Mikołaja

W drodze do Świętego Mikołaja

Święty Mikołaj

Święty Mikołaj

Poczta w wiosce Świętego Mikołaja

Wioska Świętego Mikołaja – znana na cały świecie

Wioska Świętego Mikołaja na kole podbiegunowym

Chcesz wysłać list do Świętego Mikołaja?

Biuro Świętego Mikołaja

Biuro Świętego Mikołaja

Wioska Świętego Mikołaja

Wioska Świętego Mikołaja

Renifer w wiosce Świętego Mikołaja
Cały teren wioski Świętego Mikołaja skąpany jest w zimowej, śnieżnej aurze dodając temu miejscu świątecznego klimatu. Mimo, że jestem tu w połowie stycznia to czuję jakby jutro miały się zaczynać święta. Wioska czynna jest cały rok, jednak bezapelacyjnie polecam odwiedzić Rovaniemi właśnie w zimowych miesiącach. Z uwagi na liczbę gości zdecydowanie przyjemniej będzie w styczniu czy lutym. Przede wszystkim kolejka do najważniejszej osobistości na świecie będzie zdecydowanie krótsza. Będąc w wiosce zaraz po godzinie 9:00 wchodziłem na spotkanie z Mikołajem bez kolejki. Niezapomniane doświadczenie móc zamienić z nim kilka zdań i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Mniej fajna już cena zdjęcia (45 euro) no ale cóż … pamiątka to pamiątka … kto wie czy będzie mi dane zobaczyć się ze Świętym Mikołajem ponownie? Na tą wizytę czekałem całe 46 lat :)) Spędzone prawie 4 godziny w miejscu, o którym wcześniej nawet nie mogłem marzyć upuściło w końcu ze mnie energię i skłoniło do powrotu do miasta na odpoczynek. Część trasy powrotnej pokonałem busem a ostatnie 3 km zdecydowałem się na spacer. Kolejnego dnia ponownie wpadłem do Santa Claus Village odczuwając jeszcze niedosyt po wczorajszej wizycie. Tym razem dotarłem późnym popołudniem, aby w nocnym klimacie poczuć raz jeszcze magię świąt :)) Pamiętajcie jednak, że ostatnie powrotne busy jadą do centrum Rovaniemi po godzinie 18:00. Spokojny spacer po wiosce Świętego Mikołaja, kilka dodatkowych zdjęć oraz wideo połączenia z rodziną idealnie wypełniły czas dając pełen obraz tego kultowego miejsca.

Wioska Świętego Mikołaja

Symboliczne oznaczenie koła podbiegunowego

Symboliczne oznaczenie koła podbiegunowego

Biuro Świętego Mikołaja

… jeszcze trochę i kolejne święta :))

Świętego Mikołaja odwiedzają również znane osoby

Kolejka do Świętego Mikołaja późnym popołudniem

Listy do Świętego Mikołaja

Marzenie zrealizowane
Tu jest tak pięknie zimą … ahhh … mimo, że słońca światło dzienne nie ujrzało nawet na chwilę. Na mój przyjazd niebo spowiło się niestety szczelną warstwą chmur i nie odpuściło ani troszkę. Surowość otoczenia, mroźna aura, ograniczona paleta barw zawsze mnie jakoś pociągała i intrygowała … Odległe północne tereny Finlandii to rejony dla osób kochających inność, ceniących sobie ciszę i nieskażoną tłumami ludzi przyrodę. Dodatkowo zimowa, mroźna aura zaostrza kryteria. Ja to kocham, bardzo kocham a do tego zawsze czuję w takich miejscach wewnętrzny spokój. Odnoszę wrażenie jakby czas tutaj nie biegł a zwyczajnie powoli sobie truptał ……..
Kończąc tą relację zobaczcie proszę niżej jakiego piękna byłem świadkiem wędrując po okolicy Rovaniemi. Zachęcam Was, by zawitać w to nieoczywiste ale jakże bajeczne miejsce :))

Wokół Rovaniemi

Wokół Rovaniemi

Rovaniemi w tle

W świecie długiej zimy sprawdzają się inne rozwiązania

Zamarznięta rzeka

W tym miejscu silniejszy nurt więc woda nie zamarzła

Uczta dla oczu

Pięknie położone domy

Bajkowe, malownicze okolice Rovaniemi
Gorąco pozdrawiam!
Damian
