Malezja przewijała się w myślach od jakiegoś czasu, a Kuala Lumpur kusił szczególnie widokiem swoich popularnych w świecie drapaczy chmur. Ponieważ nadarzyła się okazja zakupu niedrogich biletów długo się nie zastanawiałem. Od zakupu biletów do ich realizacji czekałem prawie rok, ale czas ten minął nad wyraz szybko.

Kuala Lumpur

Widok z pokoju
Pierwsze zetknięcie z Malezją to wyjście z lotniska i uderzenie ogromnego ciepła. Gorąco jak w piecu :)) Najpierw autobus do Pudu Sentral w centrum miasta, a potem ponad 2-kilometrowy spacer z bagażami by nareszcie można było zakwaterować się i odpocząć po długiej podróży. Reszta pierwszego dnia w Kuala Lumpur to głównie odpoczynek i rekonesans okolicy. Oczywiście nie mogłem sobie odmówić wizyty na 35 piętrze wieżowca w którym spałem, aby zobaczyć udostępniony tam basen z pięknym widokiem na centrum miasta. Sami zobaczcie…

Kuala Lumpur

Kuala Lumpur

Widok na miasto z basenu na szczycie budynku

Kuala Lumpur

Merdeka 118 – najwyższy budynek Malezji

Kuala Lumpur
Dziesięć godzin spałem tej nocy. Tego było mi trzeba, aby wrócić do żywych :)) Na początek przygody z Kuala Lumpur postanowiłem zobaczyć osławione Batu Caves. Kolorowe niezliczone schody oraz ogromny – jeden z największych na świecie – posąg bóstwa Marugana to główna atrakcja kompleksu świątyń hinduistycznych. Nie muszę dodawać, że gorąco jak w piecu ale myśląc sobie, że w Polsce teraz szaro, buro i ponuro to przestaję narzekać w głowie :)) Najpierw zwiedzam jaskinie położone na lewo od głównego placu, które rozbrajają mnie ilością kolorowych świateł, neonów, figurek … czysty azjatycki tandetny styl … ale jaskinie imponujące, ogromne, mogące zrobić wrażenie.

Batu Caves

Batu Caves

Batu Caves

Ogromne przestrzenie jaskiń Batu Caves
Dalej przyszła pora na zmierzenie się z głównymi schodami Batu Caves i pokonanie ich 272 stopni. Trening przedni. Żałuję, że nie mam takich pod domem … żartuję :)) Trud wynagradza satysfakcja i fajny widok oraz niespodziewanie duża komnata jaskini u góry. Nie ma tu spektakularnych atrakcji, ale myślę, że warto przeżyć tą drogę krzyżową podczas wchodzenia, aby docenić te mniejsze rzeczy i czuć wdzięczność za możliwość bycia w tym miejscu.

Batu Caves

Posąg bóstwa Marugana

Widok w stronę miasta

Wnętrze głównej jaskini Batu Caves

Słynne schody Batu Caves
Wracam wygodną kolejką 30 minut do centrum miasta, by popołudnie spędzić szwendając się po tutejszej chińskiej dzielnicy. W odróżnieniu do nowoczesnego centrum z drapaczami chmur brylują tu małe biznesy oparte na gastronomii i wszelkiej maści podróbkach elektroniki, odzieży, perfum i czego sobie człowiek nie wymyśli. Od razu mi się tu podoba. Lubię taki tradycyjny handel. Tego właśnie szukam przy okazji każdej wizyty w Azji. Chinatown to idealne miejsce na posiłek i przede wszystkim typowy streetfood oparty na kuchni chińskiej, malajskiej czy tajskiej. Mało tu europejskiego jedzenia i bardzo dobrze.

Chinatown w Kuala Lumpur

Tętniące życiem Chinatown

Chinatown

Piękne murale w Chinatown

Piękne murale w Chinatown
Z chińską dzielnicą sąsiaduje bezpośrednio najnowszy gigant malezyjskiej myśli budowlanej czyli drapacz chmur Merdeka 118. Obecnie drugi najwyższy budynek świata mierzący 678,9 metra i posiadający 118 pięter wybija się ponad wszystkie inne wieżowce Kuala Lumpur. Muszę przyznać, że naprawdę robi wrażenie, a stojąc u jego podnóża trudno ogarnąć jego rozmiary. Jego szklane pokrycie pięknie komponuje się z otaczającym niebem i chmurami.

Merdeka 118

Merdeka 118 i flaga Malezji

Merdeka 118 i ja :-))

Merdeka 118
Kolejny dzień poświęcam na poznanie ścisłego centrum handlowego i biznesowego Kuala Lumpur i głównej wizytówki miasta oraz bezpośrednio przylegającej do nowoczesnej części -tradycyjnej, starej dzielnicy Kampung Baru. Spotykają się tu dwa światy próbując ze sobą harmonijnie współgrać.

Kontrasty Kuala Lumpur

Kuala Lumpur

Cmentarz u stóp centrum handlowego i biznesowego Kuala Lumpur
Dwie bliźniacze wieże zwane Petronas Twin Towers pokazywane są na świecie w każdym materiale promującym Malezję i Kuala Lumpur. To dla tego budynku odwiedza się to miasto i muszę szczerze powiedzieć, że rzeczywistość przerosła moje oczekiwania. Dwie srebrne wieże o wysokości 452 metrów i 88 piętrach jeszcze do 2004 roku były najwyższymi na świecie a do dziś pozostają najwyższymi bliźniaczymi wieżowcami na świecie. Nie ma co tu się wiele rozpisywać. Zobaczcie lepiej jak zdjęcia uwieczniły wspaniałe Petronas Twin Towers.

Petronas Twin Towers

Petronas Twin Towers

Petronas Twin Towers

Petronas Twin Towers

Petronas Twin Towers
Kampung Baru to dzielnica w starym stylu zawdzięczająca swoją wiejską atmosferę tradycyjnym malajskim drewnianym domom, niskiej wiejskiej zabudowie i wszechobecnym punktom gastronomicznym. Na wąskich uliczkach można spotkać kury i kozy, a stragany – szczególnie wieczorem – są pełne ulicznego jedzenia i miejscowych spragnionych dobrego jedzenia po upalnym dniu. Takie tradycyjne miejsca zawsze mają miejsce w moim sercu i chcę wierzyć, że dzielnica ta oprze się jeszcze długo wpływom obecnego świata i nie pozwoli ustąpić miejsca kolejnym drapaczom chmur.

Tradycyjna dzielnica Kampung Baru

Kampung Baru

Dzielnica Kampung Baru

Kampung Baru

W drodze z Kampung Baru pod Petronas Twin Towers
Na koniec pokażę Wam jeszcze kilka ujęć miasta widzianego z 35 piętra wieżowca mieszkalnego, w którym wynajmowałem pokój. Siłownia, pięknie położony basen i 6-gwiazdkowy widok wspaniale dopełnił pobytu w tej ciągle rozwijającej się aglomeracji.

Piękny widok z siłowni

Piękny widok z siłowni

6* widok podczas odpoczynku 🙂

Kuala Lumpur

Kuala Lumpur

Kuala Lumpur – widoczny budynek Merdeka 118 (po prawej) oraz Menara Kuala Lumpur (po lewej)

Petronas Twin Towers

Merdeka 118
Z pozdrowieniami
Damian
